niedziela, 26 listopada 2017

One-shot o nieznajomych +18

Był sobie pewnien chłopak, którego imienia w tej krótkiej historii nie poznamy. Właśnie wybierał sie z kumplami na imprezę do pobliskiego pubu i ewentualnie zaliczyć jakieś laski, gdy dostał telefon z informacją, że nie pojawią się z powodu korków na mieście. Stwierdził więc, że wróci do domu wstępując do sklepu po kilka piw. Wychodząc już ze sklepu z wpadł na pewną dość niską brunetką, która wylała na siebie prawie całą zawartość butelki z kawą. Chłopak przeprosił ją i zaproponował wejście do jego mieszkania w celu wyprania i wysuszenia jej koszuli. Początkowo sprzeciwiała się, ale koniec końców się zgodziła. Po wejściu do jego mieszkania, zaproponował kawe i jakiś krótki film, żeby szybciej zleciał czas, kiedy bluzka bedzie schła. Podczas oglądania filmu dziewczyna z pewnością siebie, dotykała chłopaka po nodze, kusząc odkrytymi piersiami, które zasłaniał tylko czarny koronkowy stanik. On spytał ją czy czegoś chce od niego, a ona stwierdziła, że tylko szybkiego seksu, bo dawno tego nie robiła. On niepewnie złapał za piersi i zaczął masować orqz drażnić sutki. Ona złapała go za krocze by sprawić mu przyjemność. Po chwili, będąc podnieconymi rozebrali się do naga, chłopak położył ją na kanape, rozłożył jej nogi i gwałtownie wszedł co dziewczynę zszokowało i sprawiło przyjemność co można było usłyszeć po głośnym jęknięciu. Ruszał się w niej szybko, ale żeby szybko nie skończyć, drażnił ją wolniejszymi ruchami. Zmieniał pozycje na takie, które doprowadzały ją do obłędu. W pewnym momencie przestał, złapał jej głowę i wepchnął swojego penisa w jej usta, a ona posłusznie zaczeła robić mu dobrze. Nie chciał dojść w jej ustach, więc odwrócił ją tyłem do siebie i zaczął ją brać od tyłu, szybko i gwałtownie. Po dłuższej chwili oboje czuli, że dochodzą, chłopak podniósł dziewczynę złapał za włosy i ręce i pchał ją jeszcze mocniej co doprowadziło ich do orgazmu. Po skońzonym seksie, jak gdyby nic obejrzeli do końca film.

Nel iel

sobota, 25 listopada 2017

One-Shot Laxana +18

Powoli budziłam się z bólem głowy, po wczorajszej imprezie z okazji zakończenia liceum. Dzisiaj mają być poprawiny i wszyscy nalegają żebym przyszła, bo są do tego zawody w piciu alkoholu, ponadto jeszcze grubą kasę można za to dostać. Miałam o tyle dobrze, że mój kochany ojczulek zrobił mi śniadanie, które zostawił mi na biurku, wiedząc że zaraz się obudzę. Nagle ktoś do mnie zadzwonił.
- Halo? Cana? Żyjesz? Mogę do ciebie przyjść? - spytał kolega, którego nie mogłam skojarzyć, bo byłam zaspana.
- Sieeeema. Ta wpadnij po 12, bo taty o tej godzinie nie będzie i nie będzie gadał - odpowiedziałam na jednym tchu.
- Okej. To nie zawracam ci głowy. Do później - rzekł i rozłączył się
Z kim ja rozmawiałam, tego nie wiedziałam, dopóki nie spojrzałam na wyświetlacz komórki i moim oczom ukazał się Laxus. Od dobrych kilku lat go kocham, ale jakoś nie korciło mnie, żeby mu o tym wspomnieć. Chwilę później wparował do mojego pokoju tata z informacją, że jedzie w delegacje na tydzień i zostawia dom pod moją opieką. Po stwierdzeniu tego faktu, wyszedł z domu, a ja poszłam pod prysznic, gdyż jechało ode mnie alkoholem. Po wykonaniu tej czynności, ubrałam tylko podkoszulkę w kolorze białym i czarne bokserki. Spojrzałam na zegarek, który wskazywał godzinę 10:05, więc poszłam posprzątać w pokoju, bo wyglądał jak jakaś melina. Zawsze traciłam poczucie czasu przy sprzątaniu, a przy tym zawsze towarzyszyły mi ulubione rockowe i metalowe utwory. Nawet nie usłyszałam, gdy Lax zadzwonił do drzwi mojego domu, więc znając życie wszedł do salonu i cierpliwie czekał aż posprzątam. Po wytarciu wszelkich kurzy z mojego pokoju, wzięłam śmieci, które zaniosłam do kosza na dworze. Gdy wróciłam do domu, skierowałam się do kuchni w celu napicia się wody, całkowicie zapominając o kumplu.
- Buu - szepnął mi do ucha na co się wystraszyłam i wylałam na siebie większość zawartości szklanki.
- Nie strasz mnie! - krzyknęłam na niego - Przecież wiesz, że tego nie lubię - dopowiedziałam siadając przy stole
- Niezły dobytek - oznajmił perfidnie gapiąc się na mokrą koszulkę, która przywarła mi do biustu.
- Zboczeniec - skitowałam, nalewając wody do szklanki.
- Nie zmienisz jej? - spytał, starając nie patrzeć się w moją stronę
- Po co? I tak zaraz wyschnie - odpowiedziałam mu i wstałam kierując się do swojego pokoju - Chodź, pokaże ci co znalazłam przy sprzątaniu - dodałam co go zachęciło do ruszenia swojej dupy.
Przyszliśmy do pokoju, on usiadł na łóżku, ja natomiast podeszłam do biurka wyciągając parę zdjęć i stary prezent od niego. Usiadłam koło Laxusa i dałam mu kilka zdjęć do obejrzenia.
- Ooo masakra, jacy my byliśmy mali - rzucił zachwycając się starymi zdjęciami
Zdjęcia przedstawiały nasze dzieciństwo i zdjęcia klasowe. Cieszę się bardzo, że pokazałam mu te zdjęcia, bo przynajmniej oboje się rozchmurzyliśmy.
- Byliśmy jeszcze w 4 klasie podstawówki i zawsze trafialiśmy do tych samych klas - rzekłam bawiąc się prezentem - Pamiętasz to zdjęcie? - spytałam
- Nie bardzo - odpowiedział
- To podczas twoich urodzin. Graliśmy w butelkę na całowane - powiedziałam radośnie - Chcieli nam zrobić zdjęcie, bo akurat mieliśmy się pocałować - zaśmiałam się
Niespodziewanie Lax pocałował mnie delikatnie. Byłam zszokowana tym co zrobił.
- Cana? Ej nie płacz. - rzekł
Ja płacze? Czemu? A no tak, przecież go kocham.
- Płacze ze szczęścia, głupku - odpowiedziałam wycierając łzy
- Cieszę się, że znalazłaś to zdjęcie - powiedział do mnie
- Czyli pamiętałeś. Kłamca! - oznajmiłam głośniej i odwróciłam się udając focha.
Poczułam na sowich piersiach jego ręce. Takie ciepłe, delikatne, które spoczywały na moim ciele. Cicho jękłam mu do ucha, gdy zaczął masować moje piersi.
- O której wraca twój tata? - spytał nie przestając masowania i podszczypywania mi sutków
- Za tydzień - odpowiedziałam cicho jęcząc
I w tym momencie zaczął całować mnie po szyi.
- Lax.. - nie pozwolił mi dokończyć
- Wiem, będę delikatny - powiedział zaprzestając jakiejkolwiek czynności, po to by mnie przytulić
- Kocham Cię, Laxus - oznajmiłam przytulając się do niego bardziej
- Ja Ciebie też, od tamtych urodzin - powiedział i pocałował mnie namiętnie, a ja odwzajemniłam ten pocałunek
Chwilę trwaliśmy w uścisku. Czułam jego oddech na swojej szyi, który przyprawiał mnie o dreszcze. Blondyn położył mnie delikatnie na łóżku, jakbym była czymś delikatnym. Całował mnie na szyi, zostawiając małe malinki. Ręką zjechał mi pod bluzkę i zaczął masować moją pierś. Ja nie byłam dłużna. Powoli ściągałam koszulkę zakrywającą jego umięśniony tors i lekko w między czasie drapałam. Po dłuższej chwili byliśmy w samej bieliźnie (Hahaha ty Cana dużo nie miałaś do ściągania XD), a Laxus podziwiał moje opalone ciało, a w szczególności moje piersi, które tak ubóstwiał. Całował mnie wszędzie i co chwile zjeżdżał w kierunku moich majtek, które momentalnie znalazły się na podłodze. Rozszerzył moje nogi i zaczął drażnić językiem łechtaczkę, co doprowadzało mnie do obłędu. Jęczałam co zachęcało go do dalszego działania. Włożył mi niespodziewanie dwa palce i ruszał nimi, a to bardziej mnie podniecało. Nawet nie wiem kiedy doszłam, tak mi było dobrze. Nie chciałam być mu dłużna, więc teraz to ja dominowałam. Całowałam go po jego torsie i lekko drapałam. Jego penis był cały nabrzmiały i nie mieścił już się w jego bokserkach, więc pozbyłam się ich. Zszokowało mnie trochę to jakiego miał.
- Wwielki - oznajmiłam zawstydzona, a Lax cicho się zaśmiał
Złapałam go za jego przyrodzenie i ruszałam ręką w górę i w dół. Kątem oka zobaczyłam, że przeszły go dreszcze, co zachęciło mnie do dalszej zabawy. Wzięłam jego penisa między piersi i ruszałam nimi co sprawiało mu więcej przyjemności. Czułam na piersiach bijące od niego ciepło, a po chwili doszedł i sperma wylądowała na moich piersiach i twarzy, którą szybko wytarłam. Chciałam usiąść okrakiem na nim, ale Laxus mnie powstrzymał.
- Cana, poczekaj - powiedział, po czym zmieniliśmy się miejscami - Będę bardzo delikatny - rzekł i rozchylił moje nogi.
Wchodził we mnie powoli, co mnie bolał. Wiłam się pod nim z bólu, który na końcu mi zadał, bo zbyt brutalnie dokończył rozdziewiczanie mnie. Krzyknęłam głośno, a na pościeli pojawiła się krew. Z początku bolało mnie, gdy poruszał się we mnie, ale przyzwyczaiłam się i nasze ruchy zsynchronizowały się. Jęczałam mu do ucha z przyjemności, co go podniecało i co chwile przyspieszał. Oboje czuliśmy, że zaraz dojdziemy, więc Laxus znacznie przyspieszył, co doprowadziło nas do orgazmu.
- Kocham Cię, Cana - powiedział cicho, kładąc się koło mnie
- Ja Ciebie też, Lax - odpowiedziałam i przytuliłam się do niego


Nel iel

Wracam, może nie wracam, tego nie wiem.

Jak sam tytuł wskazuje, nie wiem czy wrócę, ponieważ mam multum nauki i nie mam kiedy pisać cokolwiek. Ale. Wstawię teraz kilka one-shotów, tak na małe zapełnienie mojego bloga.

Nel iel